MOJE ŻYCIE I REFLEKSJE

CERRADA, CZYLI RYTUAŁ ZAMKNIĘCIA (19.10.2017)

W ubiegłym tygodniu dwa razy uczestniczyłam w pięknym kobiecym wydarzeniu.

Razem z doulą Marianną Szymarek (www.doula.szymarek.pl) dokonałyśmy symbolicznego zamknięcia okresu połogu, nazywanego rytuałem zamknięcia. Masowane i otulane przez nas kobiety przez chwilę poczuły się jak dziecko w łonie matki. Stworzyliśmy niezwykłą emocjonalną i fizyczną przestrzeń, w której każda z nich na nowo poczuła siebie i swoje ciało.

Było naprawdę wyjątkowo!

Rytuał zamknięcia (inaczej nazywany otuleniem) składa się z dwóch etapów:

Pierwszy to rozluźniający ciało masaż, wykonywany chustą rebozo. Osoba masująca zaczyna od subtelnego kołysania głowy i szyi, następnie ramion, brzucha z miednicą, ud, łydek i stóp. Delikatne ruchy ciała pozwalają na wyłączenie zmysłów i skupienie się na oddechu.

Drugi etap wykonują dwie osoby. Polega on na zaciskaniu ciała wcześniej przygotowanymi szalami rebozo, na których leży masowana kobieta. Masaż w symboliczny sposób „zamyka” ciało kobiety, które otworzyło się na wychodzące z niej życie. Kończy pewien etap w jej życiu i otwiera ją na nowe wyzwania.

Masaż działa niezwykle odprężająco na całe ciało, uwalnia emocje i daje wewnętrzną przestrzeń na bycie sobą, tu i teraz. Jego terapeutyczne działanie polega także na stworzeniu płaszczyzny rozmowy, w ciepłej, kobiecej i empatycznej atmosferze. To chwila dla kobiety – czas, w którym może wejść na nowo w głębszą relacje ze swoim ciałem i duchem.

Oczywiście dla każdej kobiety rytuał zamknięcia będzie miał inny wymiar, bo każda z nas jest inna i niepowtarzalna. Niemniej jednak cerrada to bardzo kobiece wydarzenie, podczas którego następuje wymiana kobiecej energii, a wspólnota naszych doświadczeń pozwala poczuć nam niezwykłą bliskość.

Bardzo polecam ten upiększający ciało i duszę zabieg wszystkim kobietom, nie tylko tym po połogu, bo każda z nas zasługuje na otulanie :-).

***

KILKA SŁÓW O POZYTYWNYM MYŚLENIU (01.10.2017)

Ludzie zdecydowanie za mało korzystają z tego niezwykłego narzędzia, jakim jest umysł i drzemiąca w jego otchłaniach potęga naszych myśli. W czasie ciąży warto poświęcić nieco więcej uwagi tej kwestii, ponieważ nasza dobra kondycja psychiczna pozwala na radosne przeżycie całego okresu okołoporodowego, a następnie dalszego, nowego życia z dzieckiem.

Nasz umysł tak naprawdę działa bardzo prosto. Karmimy go swoimi myślami i emocjami, a następnie filtrujemy wszystko przez pryzmat naszej osobowości i doświadczeń. To, jaki przekaz wysyłamy do niego, zależy od zabarwienia naszych myśli.

Zróbmy wszystko, aby miały one wydźwięk pozytywny, budujący i dodający nam sił.

Odsuwajmy od siebie toksyczne myśli, mając na uwadze, że wyrządzamy sobie nimi tyle samo krzywdy, co niezdrowym jedzeniem czy paleniem papierosów.

Wykorzystajmy okres ciąży na refleksję i pracę nad sobą. Nauczmy się dystansować od złych myśli, ubierać je w krzepiące nas słowa i obrazy. Znajdźmy indywidualne sposoby na radzenie sobie ze strachem i lękiem. Dla każdej kobiety będzie to coś innego – rozmowy z doświadczonymi mamami, obecność położnej lub/i douli przy porodzie, fachowa literatura, ćwiczenia relaksacyjne, wizualizacje.

Nie rozmyślajmy bez końca nad czarno-porodowymi scenariuszami. Wystarczy, że poznamy ich istotę w czasie zdobywania edukacji okołoporodowej.

Aura jaką roztaczamy wokół siebie, towarzyszy nam w każdym momencie życia. To my decydujemy o jej zabarwieniu, dlatego zadbajmy o swoje spokojne, stabilne i piękne wnętrze, a korzyści z tego stanu zaobserwujemy naprawdę szybko.